Umowy na czas określony są w prawie pracy dopuszczalne, ale ustawodawca ogranicza ich nadużywanie przez dwa niezależne limity: czasowy (łączny okres zatrudnienia na czas określony) oraz ilościowy (maksymalna liczba takich umów między tymi samymi stronami). Kluczowy w tym zadaniu jest limit czasowy: po przekroczeniu 33 miesięcy zatrudnienia na umowach terminowych następuje przekształcenie z mocy prawa w umowę na czas nieokreślony.
W opisanej sytuacji pierwsza umowa trwa 2 lata (24 miesiące). Pracodawca chce ją "przedłużyć" o kolejne 2 lata. Należy pamiętać, że takie przedłużenie (np. aneksem wydłużającym czas trwania) jest traktowane jak zawarcie nowej umowy i wlicza się do limitów. Łącznie planowany okres zatrudnienia terminowego wyniósłby 48 miesięcy, czyli więcej niż 33 miesiące.
Dlatego odpowiedź "Tak, ale po upływie 33 miesięcy umowa automatycznie przekształci się w umowę na czas nieokreślony…" jest poprawna: pracodawca może podpisać przedłużenie, jednak od momentu przekroczenia limitu (praktycznie od 34. miesiąca zatrudnienia) pracownik jest już zatrudniony na czas nieokreślony, niezależnie od nazwy dokumentu.
- Stwierdzenie, że umowa "pozostanie na czas określony przez kolejne 2 lata", jest błędne, bo ignoruje skutek przekroczenia limitu 33 miesięcy.
- Teza, że przedłużenie jest "niedozwolone bez zgody pracownika", myli kwestię woli stron z ustawowymi limitami: zgoda nie znosi automatycznego przekształcenia.
- Wymóg zgody inspekcji pracy w tym przypadku nie wynika z zasad limitowania umów terminowych; mechanizm przekształcenia działa z mocy prawa bez takiej procedury.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy widzisz scenariusz "2 lata + kolejne 2 lata", od razu porównaj łączny czas z limitem 33 miesięcy i pamiętaj, że "aneks przedłużający" jest rozliczany jak nowa umowa.