W opisie kluczową informacją jest to, że matka wyręcza chłopca we wszystkich czynnościach i podporządkowała opiece całe swoje funkcjonowanie (rezygnacja z pracy). Taki wzorzec odpowiada nadopiekuńczej postawie, w której dorosły przejmuje zadania, decyduje za dziecko i nadmiernie kontroluje, często w dobrej wierze (chęć ochrony). Skutkiem bywa jednak ograniczenie okazji do uczenia się, doświadczania konsekwencji działań i budowania wiary we własne możliwości.
Dlatego odpowiedź "Nadopiekuńcza postawa matki" jest najbardziej adekwatna: stałe wyręczanie może prowadzić do niskiej samodzielności (bo dziecko nie ćwiczy umiejętności), a także do postawy roszczeniowej (bo potrzeby są natychmiast zaspokajane, bez wymagań i bez wzmacniania odpowiedzialności). W praktyce wsparcia osoby z niepełnosprawnością ważne jest szukanie równowagi między pomocą a umożliwianiem wykonywania zadań samodzielnie.
Pozostałe odpowiedzi są mniej trafne w świetle danych z opisu:
- "Niedojrzałość dziecka." Ośmiolatek jest w wieku, w którym rozwija się samodzielność, ale sama "niedojrzałość" nie tłumaczy tak silnie zależności, skoro w opisie widoczny jest dominujący czynnik wychowawczy: stałe wyręczanie przez rodzica.
- "Brak kontaktów ze sprawnymi rówieśnikami." Kontakty rówieśnicze wpływają na socjalizację i rozwój, jednak w treści nie podano, że dziecko takich kontaktów nie ma. Nawet przy ograniczonych kontaktach kluczowe jest to, że w domu chłopiec nie ma warunków do ćwiczenia samodzielności.
- "Wygórowane oczekiwania matki wobec dziecka." Opis wskazuje na coś przeciwnego: matka przejmuje czynności i nie stawia wymagań, co jest typowe dla nadopiekuńczości, a nie dla wygórowanych oczekiwań.
W kontekście pracy asystenta osoby niepełnosprawnej (lub wsparcia rodziny) praktyczną wskazówką jest: pomagać tyle, ile trzeba, ale jak najmniej wyręczać. Warto proponować małe, realne zadania, stopniować trudność, chwalić wysiłek, a z opiekunem ustalać zasady konsekwentnego wzmacniania samodzielności.