Przydźwięk pochodzący od sieci zasilającej w Europie ma zwykle składową 50 Hz oraz często harmoniczne (np. 100 Hz, 150 Hz itd.). Są to częstotliwości leżące nisko w paśmie audio, dlatego typowym, szybkim sposobem ograniczenia tego zakłócenia w torze nagraniowym jest ścięcie dołu pasma.
Taką funkcję spełnia filtr górnoprzepustowy (HPF, często opisany na sprzęcie jako Low Cut): przepuszcza sygnał powyżej częstotliwości granicznej, a tłumi to, co poniżej. Jeśli ustawimy częstotliwość odcięcia powyżej obszaru, w którym występuje hum, to składowa 50 Hz (i część harmonicznych) zostanie istotnie osłabiona, co w praktyce zmniejsza buczenie słyszalne w nagraniu.
Pozostałe propozycje nie pasują do tego zadania:
- Filtr górnozaporowy (czyli dolnoprzepustowy) tłumi wysokie częstotliwości, a przepuszcza niskie, więc nie usuwa przydźwięku 50 Hz.
- Filtr grzebieniowy tworzy serię okresowo rozmieszczonych zapadek i wzmocnień w widmie; stosuje się go m.in. do efektów lub opisu zjawisk interferencyjnych, a nie jako podstawowe narzędzie do "wycięcia dołu" przy humie sieciowym.
- Filtr pasmowo-przepustowy przepuszcza tylko pewien zakres częstotliwości i tłumi zarówno dół, jak i górę. Żeby nim usunąć 50 Hz, należałoby dobrać pasmo tak, by 50 Hz znalazło się poza nim, co w typowej pracy audio jest mniej naturalne niż użycie HPF i łatwo prowadzi do zbyt agresywnego zubożenia barwy.
W praktyce realizatorskiej HPF jest często pierwszym wyborem na kanałach, które nie wymagają głębokiego basu (np. wokal, mowa, część instrumentów), bo szybko poprawia czytelność i redukuje zakłócenia niskoczęstotliwościowe.