W zestawie obiadowym składającym się z zupy ogórkowej, jaja sadzonego oraz ziemniaków z wody dominują składniki po obróbce cieplnej. Taka obróbka, zwłaszcza dłuższa i z udziałem wody, może powodować straty niektórych witamin oraz ich wymywanie. Dlatego klasycznym sposobem "podniesienia wartości witaminowej" posiłku jest dołożenie porcji surowych warzyw w postaci surówki.
Odpowiedź "surówkę z marchwi" jest trafna, ponieważ marchew w formie surowej surówki dostarcza związków o aktywności prowitaminy A (karotenoidów), a jednocześnie jest dodatkiem łatwym do skomponowania z jajem i ziemniakami. Surówka spełnia tu rolę typowego dodatku witaminowego oraz urozmaica posiłek pod względem barwy i struktury.
Pozostałe propozycje są mniej odpowiednie w logice tego zadania:
- "surówkę z selera" – również jest warzywem, ale w praktyce gastronomicznej bywa przygotowywana z dodatkami (np. majonez), co przesuwa akcent na kaloryczność, a nie na "witaminowy" charakter dodatku. Bez doprecyzowania rodzaju selera i receptury trudno uznać ją za najlepszy, jednoznaczny wybór.
- "pieczarki z patelni" – to dodatek po obróbce cieplnej (smażenie), więc nie realizuje typowej zasady uzupełniania witamin przez świeże, surowe warzywa. W zadaniach egzaminacyjnych "dodatek witaminowy" najczęściej oznacza surówkę.
- "szparagi z wody" – są gotowane, więc ponownie pojawia się problem strat i wymywania składników do wody. Dodatkowo jest to dodatek sezonowy i mniej "podręcznikowy" jako klasyczny witaminowy element zestawu.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w obiedzie masz kilka elementów gotowanych/smażonych, najbezpieczniej rozważyć surową surówkę jako dodatek witaminowy, bo jest to standard w technologii gastronomicznej i planowaniu jadłospisów.