W instalacjach solarnych jako czynnik roboczy często stosuje się mieszaninę wody i glikolu (np. propylenowego). Jej kluczową cechą eksploatacyjną jest temperatura krzepnięcia, czyli granica, poniżej której roztwór traci właściwości ciekłe i może doprowadzić do uszkodzeń elementów instalacji (rurociągów, armatury, wymienników).
W praktyce serwisowej temperatura krzepnięcia jest najczęściej określana pośrednio: mierzy się stężenie glikolu w roztworze, a następnie korzysta ze skali/tabeli przeliczeniowej przypisanej do danego typu glikolu. Do takiego szybkiego pomiaru przeznaczony jest refraktometr, który działa na zasadzie zależności współczynnika załamania światła od składu roztworu. Dzięki temu można w krótkim czasie ocenić, czy czynnik ma odpowiednią ochronę przed zamarzaniem.
Inne popularne przyrządy pomiarowe używane w instalacjach OZE mogą być mylące:
- Termometr informuje o aktualnej temperaturze w danym punkcie, ale sam z siebie nie określa temperatury krzepnięcia mieszaniny (nie odpowie, przy jakiej temperaturze roztwór zacznie krzepnąć).
- Manometr służy do pomiaru ciśnienia, co jest ważne w diagnostyce pracy układu, lecz nie daje informacji o odporności czynnika na mróz.
- Przepływomierz lub inne elementy armatury kontrolnej mogą wspierać regulację i ocenę pracy obiegu, ale nie służą do oceny składu chemicznego roztworu.
Na egzaminie warto zapamiętać prostą zasadę: ochrona przed zamarzaniem wynika ze składu czynnika, więc szuka się przyrządu, który mierzy właściwości roztworu (stężenie) – a nie parametr pracy instalacji (temperaturę chwilową, ciśnienie, przepływ).