W zadaniu trzeba ustalić, na jaki dzień przypada dwutygodniowy termin płatności faktury wystawionej 24 maja. Kluczowa jest zasada liczenia terminów w dniach: nie wlicza się dnia, w którym nastąpiło zdarzenie rozpoczynające bieg terminu. Oznacza to, że 24 maja nie jest "dniem 1".
Krok 1: ustalenie początku liczenia
Bieg 14 dni zaczyna się 25 maja (dzień następny po wystawieniu faktury).
Krok 2: policzenie 14 dni kalendarzowych
- Od 25 maja do 31 maja mija 7 dni (25, 26, 27, 28, 29, 30, 31).
- Pozostaje jeszcze 7 dni, więc liczymy od 1 czerwca do 7 czerwca.
Wynik: 7 czerwca to dzień, w którym upływa termin płatności.
Dlaczego pozostałe daty są błędne?
- "6 czerwca" zwykle wynika z wliczenia 24 maja do terminu (czyli potraktowania 24 maja jako "dnia 1"), co skraca termin o jeden dzień.
- "5 czerwca" to najczęściej efekt pomylenia "dwóch tygodni" z krótszym okresem (np. błędne liczenie tylko dni roboczych albo pominięcie części dni przy przejściu na kolejny miesiąc).
- "8 czerwca" bywa skutkiem doliczenia dodatkowego dnia "na wszelki wypadek" albo pomylenia sposobu liczenia (np. doliczenie 14 dni od 25 maja, ale z dodaniem jeszcze jednego dnia na końcu).
Wskazówka egzaminacyjna: przy terminach 7/14/30 dni zawsze zapisz na brudno datę startu (dzień po zdarzeniu) i policz dni kalendarzowe, szczególnie gdy termin przechodzi na kolejny miesiąc. Informacja o procedurze marży jest tu tłem i nie zmienia samej metody liczenia terminu płatności.