Obie jednostki dotyczą czerwiu, więc podczas przeglądu łatwo je wrzucić do jednego "worka". Błąd wynika z patrzenia tylko na fakt, że "coś jest nie tak z czerwiem", bez analizy jakości zmian. Kiślica daje suche, białe, sypkie pozostałości, a zgnilec – rozpad i masę ciągliwą.