Nagarniacz w kombajnie ma za zadanie podtrzymać łan, ułatwić cięcie oraz płynnie podać masę w kierunku ślimaka hederu. Żeby to działało poprawnie, jego prędkość musi być dobrana do prędkości jazdy oraz do warunków zbioru (np. gęstości, wilgotności i podatności roślin na "ciągnięcie").
Odpowiedź "Prędkość obrotowa nagarniacza jest za duża." jest poprawna, ponieważ zbyt szybkie obroty powodują, że nagarniacz zamiast delikatnie przesuwać masę po stole hederu, zaczyna ją intensywnie "zamiatać" i miejscami podrywać. W efekcie część roślin nie trafia płynnie do ślimaka, tylko zaczyna się owijać na elementach nagarniacza (szczególnie przy cięższej, wilgotniejszej masie lub przy wylegniętym zbożu).
Pozostałe propozycje są mniej trafne jako typowa przyczyna samego nawijania na nagarniaczu:
- "Nagarniacz jest wysunięty za bardzo do przodu." — zbyt wysunięty nagarniacz może pogarszać prowadzenie łanu i powodować nierówne podawanie, ale sam w sobie częściej skutkuje problemami z dociskiem i kierunkiem przepływu, a nie klasycznym owijaniem na listwach.
- "Palce podajnika ślimakowo – palcowego są źle ustawione." — dotyczy głównie przekazywania masy przez ślimak do przenośnika pochyłego. Zła regulacja palców może powodować zapychanie i nierówny pobór, jednak jest to inny obszar niż nawijanie bezpośrednio na nagarniaczu.
- "Nagarniacz ustawiony jest za wysoko." — zbyt duża wysokość częściej powoduje, że nagarniacz nie spełnia roli podtrzymującej/podającej (łan "ucieka" lub nie jest dosuwany), co objawia się stratami i nierównym poborem, a nie dominującym efektem owijania na nagarniaczu.
W praktyce diagnostykę zaczyna się od obserwacji przepływu masy: jeśli rośliny są "ciągnięte" i owijają się na nagarniaczu, zwykle pomaga zmniejszenie prędkości nagarniacza (lub korekta relacji prędkość jazdy–obroty) oraz dopiero potem drobne korekty położenia i wysokości.