W pytaniu chodzi o niedosłuch odbiorczy o lokalizacji ślimakowej (cochlear) z dodatnim objawem wyrównania głośności, czyli zjawiskiem rekrutacji. Klinicznie oznacza to, że choć próg słyszenia jest podwyższony, to wraz ze wzrostem natężenia bodźca głośność "narasta" szybciej niż u osoby zdrowej. Skutkiem jest mniejszy "zapas" między progiem słyszenia a poziomami odczuwanymi jako głośne.
W takim obrazie typowe bywa, że w audiometrii impedancyjnej (w praktyce: ocenie odruchu strzemiączkowego) różnica między progiem odruchu z mięśnia strzemiączkowego a progiem słyszenia z audiometrii tonalnej jest relatywnie mała dla rozpatrywanych częstotliwości. To odpowiada wskazanej odpowiedzi, w której podano kryterium "mniejsza niż 60 dB" dla tonów niskich i średnich.
- Stwierdzenie, że w audiometrii tonalnej przewodnictwo kostne jest w normie, a powietrzne podwyższone, opisuje typowy obraz niedosłuchu przewodzeniowego (obecna różnica powietrzno-kostna), a nie odbiorczego ślimakowego.
- Opis "nieproporcjonalnie dużego ubytku dyskryminacji mowy" w stosunku do progu z audiometrii tonalnej częściej kojarzy się z mechanizmem pozaślimakowym (np. zaburzenia przewodzenia w nerwie/drodze słuchowej) niż z typowym obrazem czysto ślimakowym z rekrutacją.
- Odpowiedź dotycząca próby SISI z wynikiem <50% jest niezgodna z tym, że w uszkodzeniach ślimakowych (z rekrutacją) w testach nadprogowych oczekuje się charakterystycznych zmian czułości na małe przyrosty natężenia; podany wynik nie pasuje do tej interpretacji.
Wskazówka egzaminacyjna: przy pytaniach o "ślimakowe + rekrutacja" szukaj odpowiedzi, które opisują zawężenie relacji między progiem słyszenia a reakcjami na bodźce głośniejsze (np. odruchy, zakres dynamiki), a nie typowej różnicy powietrzno-kostnej ani nieadekwatnie złych wyników mowy.