W pracy kosmetyczki ultradźwięki są czynnikiem fizycznym związanym z działaniem urządzeń aparaturowych. Przy długotrwałym narażeniu zawodowym (wielokrotne zabiegi, praca blisko źródła emisji, niewłaściwe ustawienia, brak kontroli technicznej) istotnym zagrożeniem jest oddziaływanie na narząd słuchu. W praktyce wynika to z tego, że emisja ultradźwięków może współwystępować z hałasem słyszalnym oraz składowymi oddziałującymi na układ słuchowy, a ekspozycja powtarzalna zwiększa ryzyko dolegliwości i uszkodzeń.
Odpowiedź "uszkodzenie narządu słuchu" jest więc najbardziej adekwatna do skutków przewlekłej ekspozycji na czynnik akustyczny w środowisku pracy.
Pozostałe propozycje są mniej trafne w tym ujęciu:
- "wzrost ciśnienia tętniczego krwi" – to może być kojarzone ze stresem lub ogólnym obciążeniem, ale nie jest typowym, bezpośrednim i charakterystycznym skutkiem długotrwałej ekspozycji na ultradźwięki w kontekście tego typu pytania BHP.
- "uszkodzenie naczyń krwionośnych" – brzmi jak skutek działania mechanicznego w tkankach, jednak w pytaniu chodzi o zagrożenie dla kosmetyczki jako operatora, a nie o miejscowe oddziaływanie zabiegu na tkanki klienta.
- "powstanie zmian zwyrodnieniowych tkanki łącznej" – to również sugeruje długotrwałe procesy chorobowe w tkankach, ale nie jest najtypowszym, pierwszoplanowym skutkiem ekspozycji zawodowej na ultradźwięki w gabinecie.
W przygotowaniu do egzaminu warto pamiętać zasadę: jeśli pytanie dotyczy narażenia zawodowego na czynnik akustyczny (ultradźwięki/hałas), najczęściej ocenianym skutkiem jest ryzyko dla słuchu oraz konieczność profilaktyki (organizacja pracy, kontrola urządzeń, ograniczanie ekspozycji).