W tej sytuacji kluczowe są dwie reguły obliczania końca wypowiedzenia.
- Początek biegu okresu: okres wypowiedzenia nie liczy się od dnia wręczenia wypowiedzenia, lecz od dnia następnego. Skoro wypowiedzenie doręczono 3 września 2014 r., to bieg okresu zaczyna się 4 września 2014 r.
- Koniec okresu tygodniowego: gdy okres wypowiedzenia obejmuje tydzień lub jego wielokrotność, jego zakończenie przypada w sobotę (reguła "soboty końcowej"). Dlatego nie wystarczy wskazać dnia, w którym "mija 14 dni" – trzeba znaleźć sobotę, która zamyka właściwy dwutygodniowy okres.
Dwa tygodnie liczone od 4 września obejmują kolejno dwa pełne tygodnie, a zgodnie z zasadą kończenia w sobotę oznacza to sobotę przypadającą po upływie wymaganego czasu. We wrześniu 2014 soboty wypadają m.in. 6, 13, 20 i 27 dnia miesiąca, więc właściwą datą zakończenia będzie 20 września.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?
- "16 września" i "17 września" wynikają zwykle z liczenia dni bez uwzględnienia tego, że okres tygodniowy ma ustawowo "sztywny" dzień końcowy (sobotę) oraz z ryzyka pomylenia początku biegu terminu.
- "19 września" może wynikać z próby dopasowania do dnia roboczego lub z przesunięć o 1 dzień, ale nadal nie spełnia wymogu, by koniec okresu tygodniowego przypadał w sobotę.
W praktyce kadrowej warto stosować prostą procedurę: ustalić dzień doręczenia, przyjąć start od dnia następnego, a następnie wskazać sobotę kończącą wymagany okres (dla tygodni) albo ostatni dzień miesiąca (dla miesięcy).