W żywopłotach rośliny rosną w długiej, wąskiej linii i mają podobny przebieg strefy korzeniowej wzdłuż całego odcinka. Dlatego najkorzystniejsze jest rozwiązanie, które równomiernie dostarcza wodę wzdłuż żywopłotu i kieruje ją możliwie blisko gruntu.
Podlewanie z wykorzystaniem węży z systemem niewielkich otworków (w praktyce rozwiązania zbliżone do nawadniania kroplowego lub sączącego) pozwala podawać wodę punktowo/linowo, tuż przy roślinach. Zwykle oznacza to:
- mniejsze straty wody na parowanie, bo woda nie jest rozpylana wysoko w powietrzu,
- mniejsze straty na znoszenie przez wiatr, ponieważ strumień jest mały i blisko podłoża,
- lepsze ukierunkowanie na strefę korzeniową, co sprzyja realnemu nawodnieniu roślin,
- wygodę przy długich odcinkach żywopłotu (łatwo objąć cały rząd jednym układem).
Odpowiedź "przy pomocy minizraszaczy" może być stosowana w ogrodach, ale rozpylanie wody powoduje, że część wody trafia na liście i w przestrzeń między roślinami, a w warunkach wietrznych rosną straty. Zraszanie bywa też mniej precyzyjne w wąskiej strefie przy żywopłocie.
Opcja "z wykorzystaniem deszczowni" jest typowa raczej dla większych powierzchni (trawniki, pola uprawne) niż dla wąskich nasadzeń liniowych. Dla żywopłotu to zwykle nadmiarowy zasięg i większe straty, bo nawadniana jest duża powierzchnia poza pasem korzeni.
Odpowiedź "przy pomocy konewki" bywa sensowna doraźnie lub na bardzo krótkim odcinku, ale przy żywopłotach jest najmniej efektywna organizacyjnie: wymaga dużego nakładu czasu i pracy, a trudno utrzymać równomierne dawki na całej długości.
Wskazówka egzaminacyjna: przy pytaniach o "efektywność" podlewania zwykle chodzi o ograniczanie strat i podawanie wody tam, gdzie jest potrzebna, czyli możliwie blisko korzeni, a nie o jak najszersze zraszanie całej powierzchni.