Przy pomiarze bardzo małych rezystancji (rzędu ułamków oma) głównym problemem nie jest sam element, ale błędy dodatkowe: rezystancja przewodów pomiarowych, rezystancja styków, przejść na zaciskach oraz spadki napięć na połączeniach. W typowym układzie 2-przewodowym te rezystancje sumują się z badaną i mogą całkowicie zniekształcić wynik.
Mostek Thomsona (często nazywany także mostkiem Kelvina) jest przeznaczony właśnie do takich przypadków: pozwala odseparować wpływ przewodów i styków dzięki rozwiązaniu równoważącemu oraz idei pomiaru "czteroprzewodowego" (oddzielne tory prądowe i napięciowe). Dzięki temu można wiarygodnie mierzyć opory mniejsze niż 1 Ω, co w praktyce obsługi elektrycznej i awionicznej bywa kluczowe np. przy kontroli połączeń masowych czy zacisków prądowych.
Odpowiedź "Wheatstone’a" jest kusząca, bo to najbardziej znany mostek rezystancyjny, jednak w obszarze bardzo małych rezystancji jego dokładność spada, bo nie eliminuje wprost wpływu rezystancji doprowadzeń. Może być poprawny dla wielu pomiarów rezystancji, ale nie jest optymalnym wyborem dla wartości poniżej 1 Ω.
Odpowiedzi "Maxwella-Wiena" oraz "Wiena" dotyczą mostków stosowanych w miernictwie elementów reaktancyjnych (w szczególności w metodach wyznaczania indukcyjności/pojemności i parametrów z nimi związanych), a nie są standardowym narzędziem do precyzyjnego pomiaru skrajnie małych rezystancji przewodów czy połączeń.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się warunek "bardzo mała rezystancja" albo "poniżej 1 Ω", szukaj rozwiązań kojarzonych z kompensacją rezystancji przewodów (Kelvin/Thomson, 4-przewodowo). To najczęstszy wyróżnik takiego zadania.