W FTP "anonimowy dostęp" oznacza logowanie jako użytkownik anonymous (lub ftp), często bez realnej weryfikacji tożsamości. Z perspektywy bezpieczeństwa taka sesja jest traktowana jako najmniej zaufana, dlatego w klasycznych, "typowych" wdrożeniach uprawnienia anonymous są ograniczane.
Najczęściej anonimizacja ma służyć do udostępniania plików do pobrania (dystrybucja sterowników, dokumentów, aktualizacji), więc zapewnia prawo do odczytu. Umożliwienie zapisu bez dodatkowych kontroli byłoby ryzykowne: mogłoby prowadzić do wgrywania złośliwych plików, zapełniania przestrzeni dyskowej lub podmiany udostępnianych zasobów.
Dlatego odpowiedź "tylko prawo do odczytu" odpowiada najczęściej spotykanej logice działania anonymous FTP w kontekście egzaminacyjnym: odczyt jest dozwolony, a zapis wymaga jawnego włączenia funkcji uploadu oraz praw w systemie plików.
Pozostałe możliwości są typowymi pułapkami:
- "tylko prawo do zapisu" jest nielogiczne operacyjnie (brak możliwości pobrania i weryfikacji zasobów) i rzadko spotykane; jeśli serwer dopuszcza upload, zwykle i tak zapewnia co najmniej odczyt katalogu/plików lub osobny mechanizm publikacji.
- "pełne prawa dostępu" dla anonymous oznaczałoby praktycznie brak kontroli nad danymi na serwerze; to sprzeczne z zasadami hardeningu usług sieciowych.
- "prawa do odczytu i zapisu" może wystąpić tylko przy specjalnej konfiguracji (wydzielony katalog upload, ograniczenia praw, quota, chroot/izolacja). Nie jest to jednak standardowy, bezpieczny "domyślny" wariant.
W praktyce administracyjnej warto pamiętać, że współcześnie FTP bywa zastępowany przez FTPS lub SFTP, a anonimowy dostęp często jest całkowicie wyłączany. Na egzaminie kluczowe jest jednak rozróżnienie: anonimowy = najmniej zaufany, więc domyślnie uprawnienia są minimalne, czyli odczyt.