Podczas ścinki drzew kluczowe jest wyznaczenie strefy niebezpiecznej, czyli obszaru, w którym istnieje realne ryzyko uderzenia pracownika przez obalane drzewo, spadające konary lub elementy powstające przy niekontrolowanym złamaniu się pnia. Dlatego w praktyce stosuje się zasadę, aby osoby pracujące równolegle na jednej powierzchni znajdowały się w odległości co najmniej 2 wysokości ścinanych drzew. Jest to miara "skalująca się" do warunków: im wyższe drzewo, tym większy potencjalny zasięg zagrożenia.
Odpowiedź "20 metrów" bywa myląca, ponieważ stała wartość może być zbyt mała przy wysokich drzewach (np. 25–30 m) albo zbyt duża przy młodnikach; w BHP przy ścince sensowniejsze jest kryterium zależne od wysokości. Odpowiedź "1 wysokości ścinanych drzew" jest zazwyczaj niewystarczająca, bo nie uwzględnia sytuacji losowych: zmiany kierunku obalania, odbicia pnia, oderwania wierzchołka lub spadania konarów poza przewidywany obszar. Odpowiedź "5 metrów" jest zdecydowanie zbyt mała i pasuje raczej do innych, mniej niebezpiecznych czynności, a nie do samego procesu obalania.
W praktyce, oprócz zachowania odległości, ważne są też: łączność i sygnały ostrzegawcze, plan ścinki (kolejność i kierunki), wyznaczenie dróg odwrotu oraz kontrola, by nikt nie wchodził w strefę pracy drugiego pilarza. To wszystko razem ogranicza ryzyko wypadku na powierzchni.