Wypadek na trasie górskiej (uraz nogi uniemożliwiający dalszy marsz) wymaga od przewodnika działania według priorytetów bezpieczeństwa. Najpierw należy ocenić sytuację i zabezpieczyć miejsce zdarzenia: zatrzymać grupę w bezpiecznym punkcie, ograniczyć ryzyko wychłodzenia oraz zapewnić, by nikt nie oddalał się samodzielnie. Równolegle kluczowe jest udzielenie pierwszej pomocy poszkodowanemu (np. unieruchomienie, ochrona termiczna, kontrola stanu ogólnego).
Poprawne postępowanie obejmuje także zgłoszenie zdarzenia odpowiednim służbom ratunkowym i przekazanie poszkodowanego ratownikom. W górach transport osoby z urazem "na własną rękę" może pogłębić obrażenia i narazić na ryzyko całą grupę, dlatego oczekiwanie na ratowników i przekazanie poszkodowanego profesjonalistom jest rozwiązaniem bezpieczniejszym organizacyjnie i medycznie.
Odpowiedzi, które sugerują sprowadzanie poszkodowanego do schroniska wraz z całą grupą, są ryzykowne: nie zawsze da się bezpiecznie przemieścić osobę z urazem, a dodatkowo naraża się pozostałych na utratę czasu, wychłodzenie i pogorszenie warunków. Propozycja, by wyznaczyć osobę z grupy do prowadzenia wycieczki i jednocześnie "zejść z poszkodowanym", pomija istotny aspekt: przewodnik odpowiada za organizację i bezpieczeństwo grupy, a przekazywanie tej roli przypadkowej osobie może nie spełnić standardów nadzoru. Z kolei powiadomienie rodziny i kontynuowanie wycieczki nie rozwiązuje problemu ratunkowego i jest błędem priorytetów: najpierw ratuje się zdrowie i wzywa pomoc, a dopiero później wykonuje czynności informacyjne.
Na egzaminie warto pamiętać prostą regułę: pierwsza pomoc + wezwanie pomocy + przekazanie poszkodowanego + zabezpieczenie reszty grupy. Dopiero po tych krokach planuje się dalszą realizację programu w sposób bezpieczny i realny.