Ziele dziurawca jest popularnym preparatem roślinnym stosowanym w łagodnych dolegliwościach związanych z nastrojem. Zawarte w nim związki mogą wpływać na układ serotoninergiczny oraz na metabolizm wielu leków. Z tego powodu łączenie dziurawca z lekami przeciwdepresyjnymi jest oceniane jako ryzykowne w praktyce klinicznej i aptecznej.
Możliwym skutkiem jest nasilenie działań niepożądanych typowych dla leków działających na przekaźnictwo monoaminowe, w tym wystąpienie objawów kojarzonych z zespołem serotoninowym (np. pobudzenie, drżenia, poty, biegunka), a także nieprzewidywalne zmiany efektu terapeutycznego. Dlatego pacjent stosujący antydepresanty powinien być aktywnie pytany o samoleczenie preparatami ziołowymi.
Pozostałe odpowiedzi są mniej trafne, ponieważ dotyczą surowców o działaniach głównie miejscowych lub przewodu pokarmowego: liść mięty jest kojarzony przede wszystkim z działaniem rozkurczowym i wiatropędnym, kora dębu z działaniem ściągającym, a nasiona babki płesznika z działaniem pęczniejącym w zaparciach. Nie są one klasycznie łączone z nasilaniem działania leków przeciwdepresyjnych.
Wskazówka egzaminacyjna: przy pytaniach o interakcje leków psychotropowych z ziołami najczęściej powraca właśnie dziurawiec, bo jest popularny w samoleczeniu i ma istotny potencjał interakcji.