Dziura ozonowa to nie dosłowna "dziura", lecz wyraźne obniżenie (ubytek) stężenia ozonu w stratosferze, obserwowane najsilniej sezonowo nad obszarami podbiegunowymi (najczęściej kojarzone z Antarktydą). Dlatego poprawne jest wskazanie "spadku stężenia ozonu w stratosferze atmosfery ziemskiej".
Kluczowe jest rozróżnienie, że chodzi o ozon stratosferyczny, który pełni funkcję ochronną, pochłaniając część promieniowania ultrafioletowego. Ubytek ozonu oznacza słabszą "tarczę" i potencjalnie większą ekspozycję na UV-B przy sprzyjających warunkach atmosferycznych.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "Katalitycznego rozpadu związków fluoropochodnych" odwraca sens zjawiska: w mechanizmach chemicznych istotne jest to, że pewne rodniki (m.in. pochodzenia chlorowego i bromowego) mogą katalitycznie niszczyć ozon, a nie że "rozpadają się" same związki fluoropochodne jako opis dziury ozonowej.
- "Wzrostu stężenia ozonu…" jest sprzeczne z definicją: dziura ozonowa oznacza spadek, nie wzrost, więc taka odpowiedź wynika zwykle z pomylenia kierunku zmiany.
- "Powstawania ozonu w wyniku promieniowania podczerwonego Słońca" jest błędne merytorycznie: procesy fotochemiczne w atmosferze wiążą się z promieniowaniem o innych zakresach energii, a sama dziura ozonowa nie opisuje "powstawania" ozonu, lecz jego ubytek.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się "dziura ozonowa" i "stratosfera", niemal zawsze sprawdzana jest definicja ubytku ozonu (spadek stężenia), a nie ogólne tworzenie ozonu czy zjawiska związane z ozonem przygruntowym.