W przypadku osoby nieprzytomnej i nieoddychającej prawidłowo liczy się czas, dlatego algorytm pierwszej pomocy kładzie nacisk na szybkie uruchomienie "łańcucha przeżycia". Z tego powodu po pierwszym kroku, czyli zapewnieniu bezpieczeństwa, kolejnym priorytetem jest wezwanie pomocy.
Poprawna sekwencja to: zabezpieczenie miejsca zdarzenia → wezwanie pomocy → ocena stanu poszkodowanego → udzielanie pomocy. Zabezpieczenie miejsca oznacza usunięcie/ograniczenie zagrożeń dla ratownika i poszkodowanego (np. wyłączenie maszyny, odcięcie zasilania, zabezpieczenie strefy). Dopiero gdy ratownik nie naraża siebie, może działać dalej.
Następnie należy wezwać pomoc (np. numer alarmowy) możliwie szybko, bo przy zatrzymaniu krążenia lub ciężkich zaburzeniach oddechu każda minuta zwłoki obniża szanse przeżycia. Potem wykonuje się krótką, ukierunkowaną ocenę stanu poszkodowanego (przede wszystkim oddechu) i przechodzi do działań ratujących życie (np. RKO), czyli "udzielania pomocy".
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- "Wezwanie pomocy, zabezpieczenie miejsca zdarzenia…" jest nieprawidłowe, bo pomija zasadę bezpieczeństwa własnego: ratownik nie powinien dzwonić, zanim nie upewni się, że nie wchodzi w strefę zagrożenia.
- "Zabezpieczenie miejsca zdarzenia, ocena stanu poszkodowanego, wezwanie pomocy…" przenosi telefon na później; w scenariuszu nieprzytomny/nieprawidłowy oddech może to opóźnić rozpoczęcie profesjonalnych działań.
- "Ocena stanu poszkodowanego, zabezpieczenie miejsca zdarzenia…" jest szczególnie ryzykowne, bo zakłada podejście do poszkodowanego przed eliminacją zagrożeń na miejscu.
W praktyce zakładowej (BHP) warto zapamiętać zasadę: najpierw bezpieczeństwo, potem szybkie wezwanie pomocy w stanach zagrożenia życia. Jeśli na miejscu jest więcej osób, można równolegle rozdzielić zadania (jedna osoba dzwoni, druga ocenia i rozpoczyna pomoc).