W fotografii wielkość obiektu na zdjęciu i to, czy "zmieści się" on w kadrze przy danym dystansie, zależy przede wszystkim od kąta widzenia obiektywu. Kąt widzenia jest powiązany z ogniskową: im ogniskowa krótsza, tym kąt widzenia szerszy.
Dlatego przy fotografowaniu dużych przedmiotów z małej odległości (np. mebli, dużych urządzeń) lub w ciasnych pomieszczeniach (np. mały pokój, wąski korytarz, małe studio) najczęściej stosuje się obiektyw szerokokątny. Umożliwia on objęcie większej części sceny bez konieczności cofania się, co bywa niemożliwe z powodu ścian lub ograniczeń przestrzeni.
Odpowiedź "lustrzanego" jest błędna, ponieważ nie opisuje cechy optycznej obiektywu (ogniskowej/kąta widzenia), tylko odnosi się do rodzaju aparatu lub potocznego skojarzenia z fotografią sprzętową. To nie rozwiązuje problemu ciasnego kadru.
Odpowiedź "standardowego" jest niepoprawna, bo obiektyw standardowy ma kąt widzenia zbliżony do "naturalnego" i w małym wnętrzu często nie pozwoli objąć całego dużego obiektu bez zmiany dystansu.
Odpowiedź "długoogniskowego" (teleobiektywu) jest szczególnie nieadekwatna w tej sytuacji: dłuższa ogniskowa zwykle zawęża kadr, przez co trudniej zmieścić duży obiekt z bliska. Teleobiektyw częściej wykorzystuje się, gdy fotograf nie może podejść, a chce zbliżyć kadr optycznie.
W praktyce warto pamiętać też o skutkach ubocznych: szeroki kąt może zwiększać zniekształcenia perspektywy i dystorsję, więc trzeba kontrolować ustawienie aparatu i krawędzie kadru. Mimo to, przy ograniczonej przestrzeni to właśnie szeroki kąt jest typowym, poprawnym wyborem.