KWALIFIKACJA HAN1 - PAŹDZIERNIK 2013

PYTANIE NR 2.
Franco jako zasada dostaw towaru oznacza, że koszty transportu ponosi
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Określenie "franco" w praktyce handlowej oznacza dostawę "z opłaconym przewozem" do uzgodnionego miejsca, czyli koszty transportu są po stronie sprzedającego. Pozostałe odpowiedzi nie są stronami ponoszącymi koszty w warunkach dostawy albo nie mają związku z transportem.

Pełne wyjaśnienie:

Termin franco (spotyka się też zapis "franko") jest tradycyjnym określeniem warunków dostawy, w którym sprzedający pokrywa koszty transportu do wskazanego w ustaleniach miejsca. W praktyce oznacza to, że cena sprzedaży jest traktowana jako "z dostawą" (koszt przewozu jest wkalkulowany lub rozliczany po stronie sprzedawcy).

Dlatego odpowiedź "sprzedający" jest właściwa: to on ponosi koszt zorganizowania i opłacenia przewozu w ramach uzgodnionych warunków dostawy typu franco.

Dlaczego pozostałe propozycje są nieprawidłowe?

  • "odbiorca" – to częsty wybór intuicyjny, bo w wielu transakcjach to kupujący faktycznie zamawia transport. Jednak przy "franco" sens terminu jest odwrotny: koszt przewozu pozostaje po stronie sprzedawcy.
  • "agencja reklamowa" – nie jest typową stroną umowy sprzedaży ani podmiotem odpowiedzialnym za koszty dostawy w warunkach handlowych; to odpowiedź nieadekwatna do kontekstu.
  • "bank" – bank może uczestniczyć w rozliczeniach (np. płatność, kredyt), ale nie wynika z tego obowiązek ponoszenia kosztów transportu towaru.

Warto pamiętać, że we współczesnym obrocie międzynarodowym częściej spotyka się standaryzowane reguły dostawy (np. z zestawu Incoterms), natomiast "franco" bywa używane skrótowo w krajowej praktyce. Na egzaminie kluczowe jest jednak rozumienie: "franco" = sprzedający pokrywa koszty transportu.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
"Franco" (często też: "franko") oznacza, że dostawa jest realizowana na koszt sprzedającego do uzgodnionego miejsca. W praktyce cena obejmuje przewóz lub sprzedawca rozlicza przewóz po swojej stronie, a kupujący nie dopłaca osobno za transport (o ile nie ustalono inaczej w umowie).
Bo istotą tego warunku jest sprzedaż "z dostawą" do wskazanego miejsca. Sprzedawca bierze na siebie organizację i opłacenie przewozu, dzięki czemu kupujący otrzymuje towar bez konieczności zamawiania transportu na własny rachunek. To ułatwia porównywanie ofert i planowanie kosztów.
Sam skrót "franco" przede wszystkim wskazuje na koszty przewozu. Kwestia ryzyka (kiedy odpowiada sprzedawca, a kiedy kupujący) może zależeć od szczegółowych ustaleń w umowie i praktyki. Na egzaminie najczęściej sprawdza się prostą zasadę: przy "franco" transport opłaca sprzedawca.
Najprościej: "franco" kojarz z frazą "z opłaconym przewozem" po stronie sprzedawcy. Gdy transport jest po stronie odbiorcy, w dokumentach zwykle wprost zapisuje się "odbiór własny", "transport po stronie kupującego" lub podaje warunek, w którym kupujący organizuje przewóz.
Zapis o warunkach dostawy spotyka się w ofercie handlowej, zamówieniu, umowie, na fakturze lub w specyfikacji dostawy. Dla sprzedawcy to ważne, bo wpływa na kalkulację ceny, wybór przewoźnika i kontrolę kosztów logistycznych.
Nie wprost. Incoterms to zestandaryzowane reguły stosowane szeroko w handlu (zwłaszcza międzynarodowym), a "franco" jest częściej skrótowym, tradycyjnym określeniem używanym w praktyce. Sens egzaminacyjny jest podobny do reguł "z dostawą opłaconą przez sprzedawcę", ale nazwy i szczegóły mogą się różnić.
Jeśli dostawa jest "franco", sprzedawca musi uwzględnić w cenie koszt przewozu (albo dodać go jako własny koszt sprzedaży). W praktyce oznacza to zwykle wyższą cenę jednostkową niż przy odbiorze własnym, ale za to klient widzi prostą ofertę "z dostawą".
Najczęściej wybierają "odbiorca", bo kierują się przyzwyczajeniem z realnych zakupów (klient zamawia kuriera). Drugi błąd to ignorowanie sensu terminu i strzelanie odpowiedzi. Pomaga skojarzenie: franco = sprzedawca finansuje przewóz.
Gdy chcesz zwiększyć atrakcyjność oferty, uprościć proces dla klienta lub masz dobre stawki transportowe. "Franco" bywa korzystne przy stałych odbiorcach, dostawach paletowych lub przy konkurencji cenowej, bo klient łatwiej porównuje finalną cenę bez osobnych kosztów przewozu.
Skup się na tym, kto "dowozi" w sensie kosztów. Jeśli widzisz "franco", wybierasz podmiot, który sprzedaje towar, czyli sprzedającego. Pozostałe odpowiedzi (bank, agencja) to typowe "wabiki" niemające roli w kosztach dostawy towaru.
info

Około 57% zdających odpowiada poprawnie na to pytanie. średnie

W praktyce zawodowej kluczowe jest to, że określenie "franco" w praktyce handlowej oznacza dostawę "z opłaconym przewozem" do uzgodnionego miejsca, czyli koszty transportu są po stronie sprzedającego.

Źródła:

  • Encyklopedia PWN, hasło "franko (handl.)" (definicja terminu i sens "z opłaconym przewozem"): https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/franko;3891166.html - dostęp 2026-03-01
  • Słownik Języka Polskiego PWN, hasło "franko" (znaczenie w kontekście handlu/dostawy): https://sjp.pwn.pl/sjp/franko;2557314.html - dostęp 2026-03-01

Materiały:

  • Materiały dydaktyczne z podstaw logistyki w handlu (warunki dostawy, koszty i ryzyko)
  • Słowniki terminów handlowych (hasła: franco/franko, warunki dostawy)
  • Podręczniki do kwalifikacji sprzedażowych obejmujące elementy obrotu towarowego i transportu

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego