W tym zadaniu kluczowe jest poprawne zrozumienie, czym jest doba hotelowa. Skoro w hotelu zaczyna się i kończy o 10:00, to granice pobytu należy rozpatrywać w przedziałach 10:00–10:00, a nie wyłącznie po datach kalendarzowych.
Gość deklaruje przyjazd 10 marca o 10:00, czyli dokładnie w momencie rozpoczęcia doby hotelowej. Oznacza to, że od tego momentu pokój może być zajęty w pierwszej dobie pobytu. Wyjazd ma nastąpić 14 marca o 8:00, a więc przed zakończeniem doby hotelowej, które wypadałoby o 10:00. To ważne: skoro gość opuszcza pokój przed końcem doby, nie "wchodzi" w kolejną dobę zaczynającą się o 10:00.
W praktyce grafik rezerwacji (planing) przedstawia zwykle zajętość kolejnych dób/noclegów. Dla pobytu 10–14 marca przy takich godzinach będą to noclegi: 10/11, 11/12 oraz 12/13 (łącznie 3 noce). Doba 13/14 trwałaby od 13 marca 10:00 do 14 marca 10:00, ale gość wyjeżdża 14 marca o 8:00, czyli kończy pobyt przed końcem tej doby. W wielu grafikach odpowiada to oznaczeniu rezerwacji obejmującemu zakres od 10 do 13 marca (bez zaznaczania 14 marca jako kolejnej doby).
Dlaczego pozostałe oznaczenia w grafiku mogą być błędne?
- Zakres obejmujący 10–14 zwykle sugeruje, że gość zajmuje pokój także w dobie, która kończy się 14 marca o 10:00, albo że naliczany jest dodatkowy nocleg.
- Zakres zaczynający się dopiero od 11 marca pomija fakt, że gość przyjeżdża na początek doby 10 marca i korzysta z pokoju już od tego dnia.
- Zakres kończący się 12 marca zaniża liczbę noclegów i nie odpowiada podanym datom pobytu.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze narysuj sobie oś czasu z punktami granicznymi doby (tu 10:00) i "wstaw" przyjazd oraz wyjazd. Dopiero potem przenieś to na dni zaznaczane w grafiku.