Woltomierz mierzy napięcie, czyli różnicę potencjałów między dwoma punktami obwodu. Kluczowe w tego typu zadaniach jest to, że napięcia nie "sumują się zawsze", tylko zależą od tego, między jakimi węzłami wykonano pomiar oraz jaka jest przyjęta polaryzacja.
Na schemacie (do którego odnosi się treść) woltomierze V2 i V3 mierzą napięcia na dwóch fragmentach obwodu, które składają się na napięcie mierzone przez V1. W takim układzie stosuje się zależność wynikającą z analizy oczka/węzłów (typowo w praktyce szkolnej wykorzystuje się II prawo Kirchhoffa w ujęciu algebraicznym): napięcie między punktami skrajnymi jest równe sumie algebraicznej napięć na odcinkach pośrednich.
Dlatego wskazanie V1 otrzymuje się przez algebraiczne połączenie wskazań V2 = 30 V i V3 = 40 V zgodnie z połączeniem na rysunku, co prowadzi do wyniku 50 V.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- 10 V zwykle wynika z błędnego odejmowania "większe minus mniejsze" bez sprawdzenia, czy pomiary dotyczą tego samego odcinka i jak ustawiona jest polaryzacja.
- 70 V jest typowym efektem bezrefleksyjnego dodania 30 V + 40 V, gdy w rzeczywistości napięcia nie muszą sumować się wprost (mogą dotyczyć różnych węzłów lub mieć przeciwną orientację).
- 120 V sugeruje dopisanie "napięcia zasilania" lub przypadkowej wartości z innych zadań; nie wynika ona z podanych wskazań V2 i V3.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze oznacz na schemacie dwa punkty, między którymi mierzy V1, oraz spróbuj "złożyć" tę różnicę potencjałów z mniejszych różnic (V2, V3). Dopiero potem wykonaj działania, pamiętając o znakach.