Moment zginający w belce w danym przekroju to algebraiczna suma momentów wszystkich sił zewnętrznych działających po jednej stronie rozpatrywanego przekroju, liczona względem osi przechodzącej przez ten przekrój. W praktyce stosuje się metodę przekrojów: "przecina" się belkę w interesującym miejscu i analizuje równowagę wyciętej części.
Tutaj przekrój interesuje nas w płaszczyźnie działania siły F2, czyli w odległości x=2a od podpory A (a = 1 m). Liczymy momenty sił po lewej stronie przekroju względem tego przekroju:
- reakcja w podporze A ma wartość RA = 150 N i jej ramię względem przekroju wynosi 2a = 2 m, więc wnosi składnik RA·2a,
- siła F1 = 1000 N działa w odległości a od A, czyli jej ramię do przekroju (w x=2a) wynosi a = 1 m, więc wnosi składnik F1·a.
Stąd: Mg = 150 N · 2 m + 1000 N · 1 m = 300 N·m + 1000 N·m = 1300 N·m. Znak momentu zależy od przyjętej konwencji (np. "uśmiech"/"smutek" wykresu), ale w odpowiedziach podano wartość liczbowa.
Dlaczego pozostałe wartości nie pasują? 900 N·m odpowiadałoby uwzględnieniu tylko jednego składnika (np. samej reakcji RB·2a bez F3 lub innemu błędnemu doborowi ramion). 2000 N·m sugeruje błędne utożsamienie momentu z samą siłą F2 (bez ramienia) albo pominięcie reakcji i innych sił. 6000 N·m jest typowe dla pomyłki w ramieniu (np. przyjęcia zbyt dużej odległości) lub błędu rachunkowego/ jednostek. Najpewniejsza kontrola to policzenie momentu od drugiej strony przekroju – poprawnie powinno wyjść to samo co od lewej.