W sytuacji, gdy występują okoliczności uniemożliwiające rozpoczęcie przewozu, kluczowym obowiązkiem przewoźnika jest jak najszybsze poinformowanie podróżnych. Dlatego właściwe jest sformułowanie "niezwłocznie", czyli bez nieuzasadnionej zwłoki – komunikat powinien pojawić się od razu po potwierdzeniu informacji operacyjnej (np. awaria pojazdu, brak możliwości podstawienia składu, decyzja służb, zamknięcie trasy).
W praktyce terminala oznacza to uruchomienie kanałów informacji pasażerskiej: tablice odjazdów/przyjazdów, zapowiedzi głosowe, komunikaty w aplikacji, informację w punkcie obsługi. Istotne jest, aby podróżny dowiedział się o problemie możliwie wcześnie, bo wpływa to na jego decyzje (zmiana połączenia, rezygnacja, zwrot biletu, organizacja alternatywnego dojazdu).
Pozostałe propozycje odpowiedzi z podaniem konkretnych minut są mylące:
- "15 minut przed rozkładowym czasem odjazdu" – to próg arbitralny; jeśli przewoźnik wie wcześniej, powinien poinformować wcześniej, a jeśli dowiaduje się później, nie może czekać do "-15 min".
- "15 minut po upływie rozkładowego czasu odjazdu" – informowanie dopiero po czasie planowego odjazdu jest sprzeczne z celem obowiązku informacyjnego, bo pasażer traci czas i możliwości reakcji.
- "30 minut po upływie rozkładowego czasu odjazdu" – tym bardziej nie spełnia wymogu szybkiego powiadomienia; byłoby to działanie spóźnione i nieproporcjonalne do potrzeb podróżnych.
Warto zapamiętać regułę egzaminacyjną: gdy pytanie dotyczy obowiązku przekazania informacji o zakłóceniu, a w odpowiedziach pojawia się "niezwłocznie" oraz sztywne czasy, zwykle chodzi o natychmiastowe uruchomienie informacji pasażerskiej, a nie o czekanie do konkretnej minuty.