Sterownik PLC w klasycznym modelu działania pracuje w powtarzalnych cyklach (skanach). Sens takiej pracy polega na tym, aby w obrębie jednego skanu logika programu korzystała z ustalonego zestawu danych wejściowych, a zmiany na wyjściach były wprowadzane w kontrolowanym momencie.
Poprawna sekwencja to: inicjalizacja sterownika (po włączeniu lub przejściu do RUN), następnie aktualizacja stanu wejść (odczyt sygnałów i zapis do obrazu wejść), potem wykonanie programu (logika operuje na obrazie wejść i wylicza stany docelowe), a na końcu aktualizacja stanu wyjść (zapis obrazu wyjść na fizyczne wyjścia).
Dlaczego tak jest?
- Odczyt wejść na początku skanu powoduje, że program analizuje spójny "zamrożony" stan czujników w danym cyklu.
- Wykonanie programu w środku skanu pozwala wyliczyć decyzje sterowania bez "migotania" danych wejściowych w trakcie obliczeń.
- Zapis wyjść na końcu skanu sprawia, że siłowniki dostają wyniki obliczeń dopiero po zakończeniu logiki dla danego cyklu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne? Sekwencje, w których aktualizacja wyjść pojawia się przed odczytem wejść lub przed wykonaniem programu, naruszają typowy model: wyjścia byłyby odświeżane bez świeżych danych wejściowych albo bez obliczenia nowej logiki. Z kolei umieszczanie inicjalizacji w środku cyklu jest nielogiczne w podstawowym ujęciu, bo inicjalizacja dotyczy startu/trybu pracy sterownika, a nie standardowego przebiegu każdego skanu.
Wskazówka egzaminacyjna: jeżeli pytanie dotyczy "podstawowych cykli pracy", najczęściej chodzi o schemat: wejścia → program → wyjścia, z inicjalizacją jako krokiem startowym.