Najważniejszym celem integrowanej ochrony roślin jest prowadzenie ochrony w sposób zrównoważony, czyli tak, aby skutecznie ograniczać straty powodowane przez agrofagi, a jednocześnie minimalizować negatywny wpływ działań ochronnych na zdrowie ludzi oraz środowisko.
W praktyce oznacza to, że w integrowanej ochronie roślin:
- najpierw stawia się na profilaktykę (dobór stanowiska, zmianowanie, zdrowy materiał szkółkarski/nasadzeniowy, higiena uprawy),
- prowadzi się monitoring i ocenę zagrożenia (lustracje, pułapki, obserwacje),
- preferuje się metody niechemiczne (mechaniczne, biologiczne, agrotechniczne),
- a środki ochrony roślin dobiera się i stosuje racjonalnie, gdy jest to uzasadnione i z ograniczaniem ryzyka (np. dobór preparatu i terminu zabiegu).
Odpowiedź "Zwiększenie produkcji rolniczej za wszelką cenę" jest błędna, bo przesuwa cel na maksymalizację plonu bez uwzględniania skutków ubocznych. IPM nie jest strategią "za wszelką cenę", lecz strategią równoważenia efektu i ryzyka.
Odpowiedź "Ochrona roślin przed wszystkimi szkodnikami bez względu na koszty" jest błędna, ponieważ całkowite wyeliminowanie wszystkich organizmów szkodliwych bywa nierealne i może prowadzić do nadmiernych, nieuzasadnionych działań. IPM zakłada podejmowanie decyzji na podstawie realnego zagrożenia, a nie absolutnego celu "zero szkodników".
Odpowiedź "Zastosowanie jak największej ilości środków ochrony roślin" jest błędna, bo stoi w sprzeczności z ideą ograniczania ryzyka i traktowania chemii jako jednego z narzędzi, zwykle wykorzystywanego w sposób możliwie oszczędny i celowany.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać, że IPM to nie pojedynczy zabieg, lecz system podejmowania decyzji: najpierw zapobieganie i obserwacja, potem działania o najmniejszym ryzyku, a chemia tylko wtedy, gdy jest potrzebna.