W przewozie drobnych paczek na krótkich dystansach w obrębie jednego miasta kluczowe są: dostępność "od drzwi do drzwi", możliwość obsługi wielu adresów na jednej trasie, szybka reakcja na zmiany (korki, okna czasowe klientów) oraz ograniczenie liczby przeładunków. Te warunki najlepiej spełnia samochód dostawczy, dlatego jest najbardziej odpowiedni.
Samochód dostawczy jest standardowym narzędziem tzw. dystrybucji miejskiej i "ostatniej mili". Może podjechać pod magazyn, sortownię lub sklep, a następnie dostarczyć przesyłki bezpośrednio do odbiorców końcowych. Na krótkim dystansie czas przejazdu jest istotny, ale równie ważny jest czas operacyjny (załadunek/rozładunek, postoje, obsługa wielu punktów). Transport drogowy daje największą elastyczność w planowaniu tych elementów.
Dlaczego pozostałe propozycje są nieodpowiednie w tym scenariuszu?
- Samolot: nawet jeśli lot jest szybki, wymaga infrastruktury lotniskowej, odpraw i dowozu/odbioru przesyłek z lotniska. Dla krótkich odcinków miejskich czas i koszty operacji dodatkowych całkowicie niwelują potencjalną korzyść.
- Statek: sprawdza się w transporcie wodnym na dłuższych trasach i większych partiach ładunku. W mieście (bezpośrednio "w obrębie jednego miasta") jest zwykle niepraktyczny: wymaga portu/terminala i nie zapewnia elastycznej dostawy do wielu adresów.
- Pociąg: jest efektywny dla przewozów masowych lub między węzłami (terminalami), ale w dostawach miejskich przeszkodą są: konieczność dojazdu do stacji/terminala, przeładunki i brak bezpośredniej obsługi adresów. Dla drobnych paczek na krótkich dystansach te etapy wydłużają proces.
W praktyce logistyk dobiera środek transportu, porównując nie tylko prędkość jazdy/lotu, lecz także: dostępność infrastruktury, liczbę punktów dostaw, czas przeładunków, koszt obsługi oraz ryzyko opóźnień. Dla opisanej sytuacji najczęściej wygrywa transport drogowy realizowany samochodem dostawczym.