Uszkodzenie typu przerwa w diodzie LED oznacza, że element przestaje przewodzić w obu kierunkach w warunkach pracy układu. W praktyce taka gałąź zachowuje się jak rozłączony przewód: prąd nie płynie, a więc nie można oczekiwać "standardowego" spadku napięcia charakterystycznego dla świecącej diody LED.
Woltomierz mierzy różnicę potencjałów między swoimi zaciskami i – dzięki bardzo dużej rezystancji wejściowej – zwykle nie obciąża istotnie badanego węzła. Gdy jedna z gałęzi jest przerwana, napięcie w punkcie pomiaru jest determinowane przez pozostałą część obwodu (np. dzielnik rezystorowy, źródło odniesienia, układ stabilizacji). Dlatego wskazanie miernika nie musi wynosić 0 V, mimo że prąd przez uszkodzoną LED nie płynie.
Poprawne wskazanie to 5,1 V, ponieważ jest to napięcie, które w tym układzie pozostaje ustalone niezależnie od tego, że czerwona LED jest odłączona przerwą. Warto zwrócić uwagę na typowe pułapki:
- Odpowiedź 2,5 V często wynika z intuicyjnego "spadku na LED" lub błędnego skojarzenia z połową zasilania, ale przerwa eliminuje prąd, więc taki spadek nie jest wymuszony.
- Odpowiedź 7,5 V bywa efektem zgadywania na podstawie "innego punktu obwodu" (np. sumy spadków), bez prześledzenia, co faktycznie ustala potencjał węzła mierzonego.
- Odpowiedź 10,1 V sugeruje utożsamienie pomiaru z napięciem zasilania lub sumą napięć w obwodzie, jednak węzeł pomiarowy nie musi przyjmować pełnego zasilania, jeśli jest ograniczany/stabilizowany przez pozostałe elementy.
Na egzaminie kluczowe jest rozróżnienie: LED sprawna i przewodząca (pojawia się spadek napięcia) vs LED z przerwą (gałąź nie wpływa prądowo na obwód, a napięcie węzła wyznacza reszta układu).