Spad drukarski (bleed) to celowo dodany "zapas" grafiki wykraczający poza docelowy format netto. Po wydruku i obróbce introligatorskiej (cięcie gilotyną/krajarką) ten obszar zostaje odcięty, dzięki czemu krawędź pracy wygląda poprawnie nawet przy niewielkich przesunięciach cięcia.
Odpowiedź "3-5 mm" jest właściwa, bo to najczęściej spotykany, powszechnie zalecany zakres spadu w typowych zleceniach poligraficznych. Taki zapas dobrze kompensuje tolerancje cięcia, które w praktyce (zwłaszcza przy cięciu stosów) mogą wynosić około 1-2 mm. Dzięki temu tła, zdjęcia i aple dochodzące do krawędzi nie kończą się białą linią po przycięciu.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- "1-2 mm" – bywa spotykane przy niektórych bardzo prostych pracach lub przy specyficznych wymaganiach, ale jako "powszechnie stosowane" jest zbyt małe i zwiększa ryzyko pojawienia się białych pasków na krawędziach po cięciu.
- "2-3 mm" – to zakres częsty np. przy części małych formatów, jednak w ujęciu ogólnym i dla większości drukarni mniej uniwersalny niż 3-5 mm, szczególnie gdy praca ma tło do krawędzi i jest intensywnie obrabiana introligatorsko.
- "5-10 mm" – to wartości raczej ponadstandardowe dla typowych ulotek, wizytówek czy broszur; mogą się pojawić w szczególnych przypadkach, ale nie są "powszechnie" wymagane i często są niepotrzebnym powiększaniem formatu brutto.
W praktyce pamiętaj też o rozróżnieniu: spad dotyczy obszaru, który zostanie odcięty, a margines bezpieczeństwa to strefa wewnątrz formatu netto, gdzie nie powinno się umieszczać ważnych elementów (tekstu, logotypów), aby nie zostały przypadkowo przycięte.