Aby sprawdzić, czy domyślny serwer DNS działa prawidłowo, należy użyć narzędzia, które wykonuje zapytania DNS i pokazuje, z którego serwera pochodzi odpowiedź oraz jaki wynik zwrócono. W systemie Windows taką rolę spełnia nslookup. Wpisanie nslookup google.com powoduje wykonanie zapytania o rekordy dla nazwy domenowej i pozwala ocenić, czy rozwiązywanie nazw działa (czyli czy klient potrafi uzyskać adres IP/odpowiedź DNS).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- tracert DNS – tracert służy do badania trasy pakietów do hosta (diagnostyka routingu/opóźnień). Argument "DNS" nie jest typową, jednoznaczną nazwą hosta. Nawet poprawny tracert nie potwierdza działania usługi DNS jako takiej.
- netstat gogle.com – netstat pokazuje połączenia i statystyki stosu TCP/IP. Nie jest narzędziem do wykonywania zapytań DNS. Dodatkowo w argumencie występuje literówka, co tym bardziej nie stanowi właściwego testu DNS.
- ping DNS – ping testuje osiągalność (ICMP) wskazanego hosta/adresu. Może pośrednio użyć DNS do zamiany nazwy na IP, ale samo "DNS" jako argument jest nieprecyzyjne, a nawet poprawny ping nie weryfikuje poprawności odpowiedzi DNS (rekordów, serwera, typu odpowiedzi).
W praktyce, gdy podejrzewasz problem z DNS, zaczynasz od nslookup (lub alternatywnie Resolve-DnsName w PowerShell), a dopiero później testujesz łączność do serwera (np. ping do jego IP) i trasę (tracert) – to są inne warstwy diagnostyki.