W sytuacji, gdy towar jest "słabo widoczny", najczęściej problemem nie jest liczba sztuk, lecz sposób i miejsce ekspozycji. Dlatego działaniem pierwszego wyboru jest takie ułożenie asortymentu, aby klient mógł go szybko zauważyć podczas naturalnego poruszania się po sklepie (np. w strefach o większym natężeniu ruchu oraz na poziomie, na którym wzrok klienta najczęściej skanuje półkę).
Odpowiedź "Rozmieszczałbyś te towary w strategicznych miejscach sklepu" jest trafna, bo jest to działanie typu quick win: nie wymaga zmian stanów magazynowych ani dodatkowych dostaw, a potrafi natychmiast poprawić kontakt wzrokowy klient–produkt i ułatwić podjęcie decyzji zakupowej.
Dlaczego pozostałe propozycje są gorsze jako pierwszy krok?
- "Umieściłbyś te towary na najwyższym poziomie półek" – najwyższe poziomy bywają poza naturalną linią wzroku i zasięgiem wielu klientów. Może to wręcz zmniejszyć dostępność produktu (trudniej sięgnąć, mniejsza skłonność do oglądania).
- "Zwiększyłbyś ilość towarów na półkach" – dołożenie sztuk może zwiększyć "masę" ekspozycji, ale często prowadzi do przeładowania i spadku czytelności. Klient widzi chaos zamiast konkretnego produktu.
- "Zmniejszyłbyś ilość towarów na półkach" – czasem ograniczenie liczby sztuk pomaga uporządkować półkę, ale samo w sobie nie gwarantuje lepszej widoczności, jeśli towar nadal stoi w miejscu o małym ruchu lub jest źle wyeksponowany.
W praktyce sprzedawca powinien myśleć o ekspozycji jak o komunikacie: produkt ma być zauważalny, łatwo dostępny i czytelnie zaprezentowany. Dopiero potem rozważa się korekty ilości na półce, uzupełnienia, rotację czy zmianę układu całej sekcji.