Przy podziale nieruchomości kluczowe jest to, aby dokumentacja jednoznacznie wiązała projektowany przebieg nowych granic działek z istniejącym przebiegiem granic nieruchomości podlegającej podziałowi. Czynność przyjęcia granic (udokumentowana protokołem) ma więc przede wszystkim zapewnić, że punkty i odcinki, do których "dochodzi" projektowana granica, są przyjęte w sposób pozwalający bezpiecznie oprzeć na nich projekt podziału.
Dlatego poprawna jest odpowiedź: "odcinków, do których dochodzą projektowane granice." Tylko te fragmenty granicy zewnętrznej (lub granic istniejących w otoczeniu projektu) są bezpośrednio wykorzystywane do wyznaczenia nowych punktów i linii podziału. W praktyce ogranicza to zakres czynności terenowych i dokumentowania do tego, co ma znaczenie dla projektu, a jednocześnie pozwala zachować spójność operatu.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne?
- "wszystkich granic." To zbyt szerokie ujęcie. Protokół przyjęcia granic w podziale nie musi obejmować całego obwodu, jeśli część odcinków nie ma związku z przebiegiem projektowanych granic i nie wpływa na możliwość jednoznacznego określenia wydzielanych działek.
- "spornych granic." Spór stron może dotyczyć dowolnego fragmentu granicy, ale nie każdy sporny odcinek jest istotny dla podziału. Ograniczenie protokołu wyłącznie do odcinków spornych mogłoby pominąć odcinki, które są potrzebne do prawidłowego dowiązania granic projektowanych.
- "odcinków, dla których strony nie kwestionują ich przebiegu." To odwraca logikę czynności. Brak kwestionowania nie jest kryterium decydującym o tym, czy odcinek trzeba ująć w protokole; ważne jest, czy do danego odcinka dochodzą projektowane granice i czy odcinek jest potrzebny do opracowania projektu podziału.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się sformułowanie o projektowanych granicach, szukaj odpowiedzi, która wiąże zakres dokumentowania z miejscem "podparcia" projektu (czyli z odcinkami, do których projekt dochodzi), a nie z ogólnymi lub emocjonalnymi kryteriami typu "wszystko" albo "sporne".