W organizacji wyróżnia się różne rodzaje zasobów, a kluczem jest to, co dokładnie uległo poprawie. W treści wskazano, że pracownicy działu marketingu zdobyli nowe umiejętności tworzenia innowacyjnych kanałów promocyjnych. Umiejętności, wiedza i zdolności są atrybutem ludzi, więc opis dotyczy zasobów ludzkich.
Dlaczego "ludzkich"?
Do zasobów ludzkich zalicza się kompetencje pracowników (kwalifikacje, doświadczenie, postawy, motywację). Gdy firma inwestuje w szkolenia lub praktykę, poprawia się potencjał personelu, czyli jakość zasobu ludzkiego. To wprost wynika z definicyjnego ujęcia zasobów w teorii zarządzania.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne?
- "rzeczowych" – zasoby rzeczowe to materialne składniki majątku (np. budynki, urządzenia, wyposażenie). W pytaniu nie ma informacji o zakupie lub modernizacji sprzętu ani o zmianie infrastruktury, tylko o rozwoju kompetencji ludzi.
- "finansowych" – zasoby finansowe odnoszą się do kapitału pieniężnego, środków, płynności czy możliwości finansowania. Sam fakt zdobycia umiejętności nie oznacza automatycznie wzrostu kapitału; może nawet wiązać się z kosztem szkolenia.
- "informacyjnych" – zasoby informacyjne obejmują użyteczne dane i systemy (bazy danych, raporty, informacje rynkowe) potrzebne do podejmowania decyzji. To nie jest to samo co kompetencje pracowników. W tym pytaniu mowa o tym, co potrafią pracownicy, a nie o tym, jakie dane ma firma.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawiają się słowa "umiejętności", "kwalifikacje", "kompetencje", "szkolenie", najczęściej chodzi o zasoby ludzkie. Gdy mowa o "bazach danych", "systemach", "informacjach do decyzji" – wtedy o zasobach informacyjnych.