W pracy wielkoformatowej podzielonej na kilka brytów krawędzie wewnętrzne (czyli te, które będą łączone z sąsiednim brytem) przygotowuje się inaczej niż krawędzie zewnętrzne. Spad jest zapasem obrazu potrzebnym do bezpiecznego cięcia, tak aby po docięciu nie powstała biała "nitka" od minimalnego przesunięcia noża.
Przy łączeniu brytów w praktyce bardzo często stosuje się łączenie na zakładkę. Oznacza to, że jeden bryt nachodzi na drugi na określonej szerokości. Gdyby na obu brytach pozostawić dodatkowe marginesy/spady po stronie łączenia, powstałaby podwójna warstwa materiału poza obszarem zakładki lub zbyt szeroka strefa nakładania. Skutki to m.in.:
- zgrubienie na łączeniu i gorsza płaskość (widoczne zwłaszcza pod światło),
- większe ryzyko "schodka" i problemów z dociskiem/klejeniem,
- trudniejsze pasowanie grafiki na styku (łatwiej o przesunięcie motywu),
- większa widoczność łączenia w gotowej pracy.
Dlatego spady wewnętrzne docina się do linii cięcia (bez pozostawiania dodatkowego marginesu), aby strefa łączenia była kontrolowana i powtarzalna.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są niepoprawne? Stwierdzenie, że "spady wewnętrzne nie są ustalane przy projektowaniu brytów" jest błędne, bo spady i sposób łączenia powinny wynikać z technologii i zostać zaplanowane. Teza, że "bryty powinny tworzyć odrębne wykończone wydruki", nie opisuje celu podziału na bryty (celem jest jedna praca końcowa). Z kolei opis "ułożenia krawędzi bezpośrednio do siebie" dotyczy łączenia na styk, a pytanie odnosi się do sytuacji, w której wewnętrzne krawędzie docina się z myślą o zakładce.