W rachunkowości należy rozróżniać różne bazy wyceny, bo nie każda pozycja bilansu podlega wycenie rynkowej lub w wartości godziwej. Pytanie dotyczy kapitałów własnych wycenianych na dzień bilansowy, z wyłączeniem szczególnej kategorii (akcji i udziałów własnych), które mają odrębne zasady ujęcia i prezentacji.
Dlaczego "nominalnej"?
Składniki kapitałów własnych w praktyce sprawozdawczej są prezentowane w wartościach wynikających z ich formalnego/umownego ukształtowania (np. wartości określone w umowie spółki, uchwałach, dokumentach emisyjnych) oraz z ksiąg rachunkowych. Taka prezentacja odpowiada podejściu, że kapitał własny nie jest "towarem" przeznaczonym do przeszacowania na rynek, lecz odzwierciedla źródła finansowania jednostki.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- "rynkowej" – wartość rynkowa jest typowa dla aktywów/instrumentów, dla których istnieje aktywny rynek i sens ekonomiczny wyceny rynkowej. Dla kapitałów własnych jako pozycji pasywów takie podejście nie jest regułą i w tym ujęciu prowadziłoby do mylenia pojęć.
- "godziwej" – wartość godziwa jest stosowana dla wybranych kategorii aktywów i zobowiązań (oraz w specyficznych przypadkach), ale nie stanowi ogólnej zasady wyceny kapitałów własnych na dzień bilansowy w typowym ujęciu bilansowym.
- "początkowej" – wartość początkowa odnosi się przede wszystkim do ujęcia początkowego składników (często aktywów) i nie jest standardową bazą do wykazywania kapitałów własnych na dzień bilansowy.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w odpowiedziach pojawiają się "rynkowa" i "godziwa", warto sprawdzić, czy pytanie na pewno dotyczy pozycji, które standardowo się przeszacowuje. Dla kapitałów własnych częściej właściwa jest logika wartości nominalnych/księgowych niż rynkowych.