Najpierw oblicza się czas samej jazdy z zależności czas = droga / prędkość:
770 km / 70 km/h = 11 h prowadzenia pojazdu.
To jednak nie jest jeszcze czas całego procesu przewozowego, bo przepisy wymagają przerw i odpoczynków. Dla kierowcy w transporcie drogowym kluczowe są trzy elementy:
- Maksymalny dzienny czas prowadzenia: standardowo 9 h. To oznacza, że 11 h jazdy nie da się zrealizować bez "przecięcia" na co najmniej dwie doby.
- Przerwa po 4,5 h prowadzenia: po każdych 4,5 h jazdy kierowca musi zrobić przerwę co najmniej 45 minut (możliwy podział, ale tu minimalnie przyjmujemy 45 min).
- Regularny dzienny odpoczynek: co najmniej 11 h. Po zakończeniu doby (po wykorzystaniu limitu jazdy) kierowca musi odbyć ten odpoczynek, zanim rozpocznie kolejną dobę i znów będzie mógł prowadzić.
Układamy więc realny przebieg:
- Jazda 4,5 h
- Przerwa 45 min
- Jazda 4,5 h (razem 9 h jazdy w tej dobie)
- Regularny odpoczynek dzienny 11 h
- Następnego dnia jazda pozostałe 2 h
Suma czasu procesu (jazda + przerwy + odpoczynek):
9 h + 45 min + 11 h + 2 h = 22 h 45 min.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne? Wariant "20 godzin i 45 minut" zwykle wynika z pominięcia dobowego odpoczynku 11 h. Wariant "22 godziny" wskazuje na nieuwzględnienie obowiązkowej przerwy 45 min. Wariant "24 godziny" to najczęściej strzał lub doliczenie "na oko" bez poprawnej osi czasu.
W praktyce logistycznej takie zadanie uczy, że ETA i plan trasy muszą uwzględniać nie tylko kilometry, ale też reżim przerw i odpoczynków rejestrowanych przez tachograf.