Sezonowy wskaźnik wykorzystania pokoi (obłożenia) opisuje, jaka część dostępnej bazy noclegowej została wykorzystana w określonym sezonie, np. w sezonie narciarskim. Kluczowe jest to, że sezon jest przedziałem czasu zdefiniowanym przez hotel/rynek (najczęściej obejmuje miesiące zimowe), a nie przez granice roku kalendarzowego.
Jeżeli kilku gości przesuwa pobyt z grudnia na styczeń, to w ujęciu sezonowym zwykle oznacza przesunięcie wewnątrz tego samego sezonu. W takiej sytuacji łączna sprzedaż w sezonie (liczba sprzedanych pokoi lub pokojnocy) oraz łączna podaż sezonowa (liczba dostępnych pokoi lub pokojnocy) nie muszą się zmienić — zmienia się jedynie rozkład sprzedaży pomiędzy miesiącami.
Dlatego poprawne jest stwierdzenie: "Nie wpłynie to na wskaźnik wykorzystania bazy w sezonie narciarskim." Zmiana terminu ma znaczenie dla wskaźników miesięcznych (grudzień może mieć niższe obłożenie, styczeń wyższe), ale nie dla wskaźnika liczonego dla całego sezonu jako całości.
Pozostałe odpowiedzi sugerują zmianę wskaźnika "w kończącym się/rozpoczynającym roku". To typowy błąd: przeniesienie myślenia o raporcie rocznym na analizę sezonową. Odpowiedź mówiąca o spadku wykorzystania w sezonie narciarskim również jest nieuzasadniona, bo samo przesunięcie terminu w ramach sezonu nie redukuje automatycznie ani popytu sezonowego, ani dostępności bazy — zmienia jedynie moment realizacji pobytu.
W praktyce hotelowej warto zawsze ustalić, w jakiej ramie czasu liczony jest wskaźnik (dzień, miesiąc, rok, sezon). Dopiero wtedy można ocenić, czy przesunięcie rezerwacji wpływa na wynik, czy jedynie "przesuwa" obłożenie między podokresami.