Przy suchych i łamliwych włosach kluczowe jest zbadanie cech łodygi włosa, czyli tego, jak wygląda i zachowuje się osłonka (łuska) oraz w jakim stopniu włos jest uszkodzony. Dlatego najtrafniejszą odpowiedzią jest "Test porowatości włosów", bo pozwala wstępnie ocenić, czy włos ma niską, średnią czy wysoką porowatość, co w praktyce przekłada się na: łatwość utraty wilgoci, skłonność do puszenia, matowość i łamliwość.
Odpowiedź "Test pociągania włosów" jest mniej adekwatna, ponieważ służy głównie do oceny, czy włosy nadmiernie wypadają lub jak łatwo dają się wyrwać z mieszka podczas delikatnego pociągnięcia. Może być pomocny przy podejrzeniu nasilonego wypadania, ale nie odpowiada wprost na problem suchości i łamliwości wynikających z uszkodzeń struktury włosa.
Odpowiedź "Badanie trichoskopowe" dotyczy diagnostyki wykonywanej w trychologii (często przy użyciu powiększenia/kamery) i może dostarczać bardzo szczegółowych informacji o skórze głowy oraz włosach. W realiach salonu fryzjerskiego nie zawsze jest to badanie dostępne ani konieczne jako pierwszy wybór przy typowych objawach przesuszenia i łamliwości.
Odpowiedź "Test pH skóry głowy" koncentruje się na parametrach skóry, a nie na samej łodydze włosa. pH może mieć znaczenie przy podrażnieniach, łupieżu lub doborze preparatów do skóry głowy, ale nie jest najbardziej celowane w rozpoznanie porowatości i uszkodzeń odpowiadających za łamliwość.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw dopasuj objaw do "miejsca problemu". Suchość i łamliwość zwykle wskazują na strukturę włosa (łuska/kora), a nie na pH skóry czy testy wypadania. Wtedy najczęściej wybiera się narzędzie oceny porowatości i stopnia zniszczenia.