W czasie prac montażowych kolektory słoneczne muszą być przenoszone w sposób, który nie obciąża mechanicznie elementów wrażliwych. Za takie elementy uważa się m.in. króćce przyłączeniowe (miejsca, do których podłącza się przewody/rurociągi czynnika roboczego). Ich zadaniem jest zapewnienie szczelnego i osiowego połączenia instalacji, a nie pełnienie roli uchwytu transportowego.
Odpowiedź "za króćce przyłączeniowe" jest właściwa, bo chwytanie lub podnoszenie za króćce może spowodować:
- skrzywienie króćca i utratę współosiowości połączenia,
- uszkodzenie gwintu lub powierzchni uszczelniającej,
- mikropęknięcia i późniejsze nieszczelności ujawniające się dopiero po napełnieniu i nagrzaniu układu,
- przeniesienie naprężeń na zespół absorbera i połączenia wewnętrzne.
Pozostałe odpowiedzi nie wskazują typowego zakazu "samego w sobie" w takim ujęciu: określenia "w pozycji poziomej" i "w pozycji pionowej" są zależne od zaleceń konkretnego producenta oraz warunków transportu, a samo "łapanie za obudowę kolektora" może być dopuszczalne, jeżeli obudowa jest przewidziana do chwytu i nie powoduje punktowego nacisku na szkło czy ramę. W praktyce najważniejszą zasadą jest: nie używać elementów przyłączeniowych jako uchwytów, a do przenoszenia stosować stabilny chwyt za ramę/wyznaczone punkty, z ochroną krawędzi i bez skręcania kolektora.
Na egzaminie warto kojarzyć króćce z funkcją "przyłącze = szczelność", więc ich mechaniczne obciążanie jest ryzykowne i traktowane jako błąd montażowy.