Kolektory słoneczne montowane na powierzchni terenu (montaż gruntowy) są zazwyczaj bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne niż kolektory dachowe. Wynika to przede wszystkim z ich dostępności: można je łatwiej przypadkowo uderzyć (sprzętem ogrodowym, narzędziami, pojazdem), uszkodzić w trakcie prac porządkowych lub narazić na ingerencję osób postronnych. Dodatkowo na gruncie częściej występują sytuacje takie jak kontakt ze zwierzętami, kamieniami wyrzucanymi spod kosiarki czy ryzyko zahaczenia o elementy instalacji.
Dlaczego pozostałe propozycje nie są najlepsze w porównaniu "grunt vs dach":
- "zwiększoną stratę energii cieplnej" – straty ciepła zależą głównie od izolacji przewodów, długości tras, temperatury otoczenia i jakości wykonania. Montaż gruntowy może oznaczać dłuższe rurociągi do budynku, ale nie jest to jednoznaczna i zawsze "większa" różnica; projekt może to zminimalizować (izolacja, prowadzenie tras).
- "większe zaśnieżenie powierzchni" – śnieg może zalegać zarówno na gruncie, jak i na dachu. Na dachu często działa zsuwanie śniegu i inny kąt nachylenia, ale w praktyce nie jest to reguła pozwalająca uznać, że gruntowe kolektory są jednoznacznie bardziej narażone na zaśnieżenie w każdym przypadku.
- "słabsze warunki napromieniowania słonecznego" – o napromieniowaniu decydują zacienienia, orientacja i kąt nachylenia. Kolektory na gruncie można często ustawić wręcz optymalnie, więc nie można przyjąć, że warunki są z definicji gorsze niż na dachu.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: grunt = większy wpływ czynników mechanicznych i "ludzkich", dach = zwykle mniejsza dostępność, ale inne ryzyka (np. montażowe, wiatrowe, szczelność przejść dachowych). To ułatwia wybór odpowiedzi w pytaniach porównawczych.