W przypadku narzędzi ze stali narzędziowej (np. przecinaka) kluczowe jest uzyskanie wysokiej twardości krawędzi roboczej, ale jednocześnie ograniczenie ryzyka pękania podczas uderzeń. Typowa sekwencja obejmuje hartowanie (uzyskanie dużej twardości) oraz następujące po nim odpuszczanie, które jest traktowane jako zabieg końcowy.
Dlaczego "odpuszczanie" jest właściwe?
Po hartowaniu stal ma dużą twardość, ale też wysoką kruchość i znaczne naprężenia wewnętrzne. Odpuszczanie polega na kontrolowanym podgrzaniu do temperatury niższej niż dla przemian austenitycznych i wygrzaniu, a następnie chłodzeniu. W efekcie:
- zmniejsza się kruchość (narzędzie mniej podatne na pęknięcia),
- redukują się naprężenia po hartowaniu,
- uzyskuje się stabilniejsze własności eksploatacyjne (twardość "wystarczająca", a nie maksymalna).
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują?
- "Nawęglanie" jest obróbką cieplno-chemiczną zwiększającą zawartość węgla w warstwie wierzchniej. Stosuje się je typowo dla stali niskowęglowych w celu utwardzenia powierzchni, a nie jako końcowy, standardowy etap dla narzędzi ze stali narzędziowej.
- "Normalizowanie" służy ujednorodnieniu struktury i własności po obróbce plastycznej lub odlewaniu; nie jest typowym końcowym zabiegiem zapewniającym wymaganą odporność przecinaka po hartowaniu.
- "Harowanie" nie jest standardową nazwą procesu obróbki cieplnej stali; w praktyce spotyka się termin hartowanie. Nawet jeśli intencją było "hartowanie", to i tak w technologii narzędzi hartowanie zwykle wymaga późniejszego odpuszczania jako etapu końcowego.
Wskazówka egzaminacyjna: jeżeli w pytaniu pojawia się stal narzędziowa i narzędzie udarowe (przecinak, dłuto), to po skojarzeniu z hartowaniem prawie zawsze należy pamiętać o odpuszczaniu jako operacji "domykającej" proces.