Cukry redukujące (np. glukoza, fruktoza) mają zdolność do redukcji odpowiednich utleniaczy w warunkach reakcji analitycznej. W metodach klasycznych wykorzystuje się tę właściwość do ilościowego oznaczania ich zawartości.
Odpowiedź "Bertranda" jest poprawna, ponieważ metoda Bertranda należy do klasycznych metod oznaczania cukrów redukujących opartych o reakcje redoks. W typowym ujęciu analitycznym cukier redukujący redukuje jony metalu (często układ miedziowy) w środowisku zasadowym, a ilość produktu redukcji jest następnie wyznaczana w sposób pośredni (np. miareczkowo lub po przereagowaniu w kolejnym etapie). Kluczowe jest więc powiązanie: cukier redukujący → reakcja redoks → ilościowe oznaczenie efektu redukcji.
Pozostałe propozycje są niepoprawne, bo dotyczą innych analitów lub innych wielkości:
- "Hanusa" kojarzy się z oznaczeniami właściwymi dla analizy tłuszczów (reakcje z halogenami, wyznaczanie parametrów typu liczba jodowa), a nie z oznaczaniem cukrów redukujących.
- "Mohra" to klasyczna metoda miareczkowania strąceniowego stosowana do oznaczania jonów chlorkowych (i pokrewnych), czyli dotyczy analizy nieorganicznej i reakcji strącania, a nie właściwości redukujących cukrów.
- "Kjeldahla" służy do oznaczania azotu (np. w białkach), a więc do zupełnie innej grupy związków i innego celu analitycznego.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w pytaniu pojawia się hasło "cukry redukujące", szukaj metod redoks kojarzonych z układami miedziowymi lub innymi klasycznymi próbami redukcyjnymi, a nie metod strąceniowych czy azotowych.