Końcówki tulejkowe (ferrule) stosuje się głównie na przewodach wielodrutowych (linkach), aby po wprowadzeniu do zacisku śrubowego lub sprężynowego żyły nie rozwarstwiały się, a docisk był równomierny. Żeby taka końcówka spełniła swoją rolę, musi zostać zaciśnięta kontrolowanie – z odpowiednią geometrią i siłą – na odizolowanym końcu przewodu.
Dlatego właściwym narzędziem jest zaciskarka do końcówek tulejkowych. Tego typu szczypce mają matryce (gniazda) dopasowane do przekrojów przewodów i kształtu tulejki; po zaciśnięciu uzyskuje się trwałe połączenie mechaniczne i dobre warunki elektryczne. W praktyce mechatronika jest to standard przy wykonywaniu okablowania w szafach sterowniczych, rozdzielnicach i urządzeniach automatyki.
Pozostałe typowe narzędzia, które bywają mylone z zaciskarką, nie spełniają tej funkcji:
- ściągacz izolacji służy do zdejmowania izolacji, ale nie formuje tulejki,
- obcinaki/nożyce tną przewód, co nie daje połączenia z tulejką,
- kombinerki/obcęgi mogą coś "zgnieść", ale bez właściwej matrycy łatwo uszkodzić tulejkę i żyłę, a zacisk jest niepowtarzalny.
Na egzaminie warto patrzeć na cechy rozpoznawcze: obecność matryc zaciskających, ewentualną zapadkę (mechanizm gwarantujący pełny zacisk) oraz oznaczenia przekrojów. To odróżnia zaciskarkę do tulejek od narzędzi do cięcia i odizolowania.