W czujnikach indukcyjnych zasięg zadziałania zależy nie tylko od parametru podawanego w danych (tu: s=16 mm), lecz także od materiału wykrywanego obiektu. Producenci opisują to często poprzez współczynnik korekcji (tu: wKR), który skaluje zasięg w porównaniu do materiału odniesienia.
Jeżeli współczynnik zmienia się z 1 na 0,4, oznacza to, że efektywny zasięg maleje do 40% wartości wcześniejszej. Zatem nowa odległość pewnej detekcji (w przybliżeniu liniowym, jak zakłada zadanie) wynosi:
16 mm · 0,4 = 6,4 mm.
Pytanie nie pyta jednak o nowy zasięg, tylko o korektę usytuowania czujnika względem strefy, w której mają się pojawiać obiekty. Skoro wcześniej czujnik mógł "sięgnąć" 16 mm, a teraz tylko 6,4 mm, to aby utrzymać identyfikację obecności w tej samej strefie, należy zmniejszyć szczelinę (przybliżyć czujnik) o różnicę:
16 mm − 6,4 mm = 9,6 mm.
Dlatego poprawna jest odpowiedź: "Zbliżenie czoła czujnika do strefy obecności obiektów o 9,6 mm."
Dlaczego pozostałe opcje są błędne?
- "Zbliżenie ... o 6,4 mm" miesza pojęcia: 6,4 mm to nowy zasięg (wynik przeliczenia), ale zadanie pyta o zmianę położenia, czyli o różnicę między stanem początkowym i końcowym.
- Opcje z "Oddaleniem ..." mają zły kierunek korekty. Spadek współczynnika korekcji zmniejsza zasięg, więc oddalenie czujnika jeszcze pogorszy detekcję.
W praktyce przy uruchamianiu układów automatyki warto pamiętać, że zmiana materiału detalu (lub jego geometrii) może wymagać nie tylko przesunięcia czujnika, ale też weryfikacji montażu, tolerancji mechanicznych i marginesu bezpieczeństwa detekcji.