Pytanie dotyczy porównania metod nawadniania pod kątem jednostkowego zapotrzebowania na wodę na nawadnianą powierzchnię. W praktyce oznacza to, która metoda pozwala uzyskać wymagane uwilgotnienie gleby przy najmniejszych stratach wody (czyli z najwyższą efektywnością wykorzystania wody).
"Mikronawodnienia." są uznawane za najbardziej oszczędne, ponieważ woda jest podawana w małych dawkach i zwykle blisko roślin oraz do strefy korzeniowej. To ogranicza typowe straty, takie jak parowanie z dużej, odkrytej powierzchni, powierzchniowy spływ czy nadmierne zwilżanie przestrzeni międzyrzędzi. W efekcie, aby osiągnąć podobny efekt agrotechniczny (utrzymanie wilgotności w strefie korzeniowej), potrzeba mniej wody w przeliczeniu na powierzchnię.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są gorsze w tym kryterium:
- "Nawodnienie zalewowe." polega na doprowadzeniu wody na powierzchnię pola. Często wiąże się to z dużymi stratami: nierównomiernym rozprowadzeniem, spływem powierzchniowym, przesiąkaniem w głąb poza strefę korzeniową oraz parowaniem z rozległej tafli/zwilżonej powierzchni.
- "Nawodnienie podsiąkowe." może być efektywne w specyficznych warunkach, ale wymaga utrzymania odpowiedniego poziomu wody w glebie/rowach, co bywa trudne i może prowadzić do strat na filtrację oraz do zasilania objętości gleby większej niż bezpośrednio potrzebna roślinom. Zależy silnie od warunków glebowych i układu urządzeń.
- "Deszczowanie." daje dobre efekty równomierności, ale woda jest rozpylana w powietrzu, co sprzyja stratom na znoszenie wiatrem i parowanie kropelek, a także na parowanie z mocno zwilżonej powierzchni gleby i części nadziemnych roślin.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy pytanie dotyczy najmniejszego zużycia wody, zwykle wygrywają rozwiązania dostarczające wodę precyzyjnie do strefy korzeniowej, czyli mikronawodnienia (szczególnie kroplowe).