W redukcji miejscowego nagromadzenia tkanki tłuszczowej kluczowe jest rozróżnienie metod, które oddziałują na adipocyty bezpośrednio, od tych, które jedynie wspomagają efekt pośrednio (np. przez poprawę krążenia, napięcie mięśni lub drenaż).
Poprawna jest odpowiedź "kawitację.", ponieważ kawitacja ultradźwiękowa jest zabiegiem ukierunkowanym na tkankę tłuszczową. Ultradźwięki powodują powstawanie mikropęcherzyków (kawitację) w obrębie tkanki tłuszczowej, co prowadzi do uszkadzania błon adipocytów i ułatwia uwalnianie lipidów. To mechanizm bezpośredni w odniesieniu do komórek tłuszczowych.
Pozostałe propozycje nie spełniają warunku "bezpośrednio na komórki tłuszczowe":
- "elektrostymulację." – wywołuje skurcze mięśni prądem (EMS). Może wspierać modelowanie sylwetki i zwiększać wydatek energetyczny, poprawiać ukrwienie i metabolizm, ale jest to wpływ pośredni. Sama w sobie nie jest metodą bezpośredniego rozbijania adipocytów.
- "kompresoterapię." – działa głównie jako drenaż limfatyczny/ucisk sekwencyjny. Jest przydatna przy obrzękach, zastoju limfatycznym i odczuciu "ciężkich nóg". Zmniejszenie obwodów po zabiegu często wynika z redukcji retencji płynów, a nie z redukcji tkanki tłuszczowej.
- "galwanizację." – wykorzystuje prąd stały; stosuje się ją m.in. do jonoforezy, czyli wspomagania wprowadzania substancji aktywnych w głąb skóry. Nie jest to metoda bezpośrednio lipolityczna ani przeznaczona stricte do rozbijania komórek tłuszczowych.
W praktyce gabinetowej dobór zabiegu zależy także od wskazań i przeciwwskazań oraz tego, czy dominującym problemem jest tłuszcz, obrzęk, cellulit czy wiotkość. Na egzaminie jednak warto trzymać się mechanizmu: bezpośrednie działanie na adipocyty wskazuje na kawitację ultradźwiękową.