Dobór filtra wynika z tego, jaki problem optyczny chcemy rozwiązać w danym gatunku fotografii oraz czy możemy "poświęcić" część światła.
- Fotografia krajobrazowa: poprawne jest dopasowanie filtra polaryzacyjnego (CPL). Polaryzator redukuje odbicia od powierzchni niemetalicznych (np. woda, liście), podbija nasycenie barw i pomaga zwiększyć kontrast między chmurami a niebem. To klasyczne narzędzie krajobrazisty.
- Fotografia portretowa: właściwy jest filtr dyfuzyjny (soft focus). Taki filtr celowo zmiękcza mikrodetale (np. teksturę skóry), daje subtelną poświatę w światłach i tworzy "łagodniejszy" charakter obrazu. Jest to efekt kreatywny, używany m.in. w portrecie i fotografii ślubnej.
- Fotografia astronomiczna: sensowne jest dopasowanie filtra ograniczającego zanieczyszczenie świetlne (LP) (lub w praktyce także filtrów wąskopasmowych, zależnie od celu). W fotografii nocnego nieba problemem bywa łuna od lamp i emisje typowe dla oświetlenia miejskiego; filtry LP pomagają ograniczyć ten niepożądany składnik tła.
Dlaczego pozostałe zestawy są błędne?
- Zamiana CPL na UV w krajobrazie to typowa pomyłka: filtr UV bywa traktowany ochronnie, ale nie daje charakterystycznej redukcji odbić i wzmocnienia kontrastu jak polaryzator.
- Przypisanie UV do portretu nie odpowiada celowi portretowemu: UV nie "wygładza" obrazu w sposób kontrolowany, w przeciwieństwie do filtrów dyfuzyjnych.
- Przypisanie CPL do astronomii jest zwykle nietrafne, bo problemem nie są odbicia od wody czy liści, tylko słaby sygnał i jasność tła nieba. Astrofotografia częściej korzysta z filtrów ograniczających LP lub filtrów selektywnych.
- Przypisanie filtra dyfuzyjnego do astronomii obniża ostrość punktowych źródeł światła (gwiazd), co jest zazwyczaj niepożądane.
Wskazówka egzaminacyjna: myśl funkcją filtra: CPL = odbicia/kontrast, dyfuzja = "miękki" portret, LP/wąskopasmowe = walka z łuną i niechcianymi składowymi światła w astrofoto.