Masaż startowy (przedwysiłkowy, mobilizujący) wykonuje się tuż przed rozgrzewką. Jego celem jest przygotowanie tkanek do wysiłku: zwiększenie ukrwienia mięśni, podniesienie temperatury, poprawa elastyczności i gotowości nerwowo-mięśniowej. Kluczowe jest, że jest to zabieg krótki oraz łagodny do umiarkowanego – ma pobudzić, a nie "zajechać" mięśnie.
W tenisie obciążenia są charakterystyczne: górna część ciała pracuje asymetrycznie (dominacja ręki trzymającej rakietę przy serwisie i uderzeniach), a kończyny dolne pracują symetrycznie (starty, hamowania, zmiany kierunku). Z tego powodu prawidłowy masaż startowy obejmuje: kark i obręcz barkową (duże napięcia przy uderzeniach), kończynę górną dominującą trzymającą rakietę (ramię/przedramię/nadgarstek i okolice stawowe) oraz obie kończyny dolne (przygotowanie do dynamicznej pracy nóg).
Odpowiedzi opisujące długi masaż są nieprawidłowe, bo długi zabieg jest typowy raczej dla masażu treningowego lub regeneracyjnego, a nie dla przygotowania bezpośrednio przed startem. Z kolei warianty z przymiotnikami mocny lub silny sugerują zbyt dużą intensywność – taka stymulacja może wywołać zmęczenie, ból lub nadmierne podrażnienie tkanek i pogorszyć gotowość do wysiłku. Nieadekwatny jest też dobór okolic typu powłoki brzuszne czy przypadkowe fragmenty tułowia, jeśli pomija się kluczową dla tenisisty kończynę dominującą.
Na egzaminie warto zapamiętać prostą zasadę: masaże "przed" są krótkie i ukierunkowane na to, co za chwilę będzie najbardziej pracowało. W tenisie: kark + obręcz barkowa + ręka z rakietą + obie nogi.