W inwentaryzacji zwierzyny w łowisku wyróżnia się podejścia bezpośrednie oraz pośrednie. Różnica polega na tym, czy liczebność ustala się przez bezpośrednie stwierdzenie osobników (np. ich obserwację i zliczenie), czy przez wnioskowanie z oznak bytowania (ślady, tropy, odchody, żerowanie) i dopiero na tej podstawie szacowanie liczebności.
Odpowiedź "tropienie na "białej stopie"" jest metodą pośrednią, ponieważ wykorzystuje tropy na śniegu jako wskaźnik obecności i aktywności zwierząt. Nie polega ona na tym, że zawsze widzi się osobniki, tylko na analizie śladów i ich intensywności (np. na określonej trasie/odcinku/obszarze). Z tego względu wpisuje się w definicję metody pośredniej.
Pozostałe propozycje nie pasują do tej kategorii w typowym ujęciu egzaminacyjnym:
- "metoda pędzeń próbnych" kojarzy się z działaniami, w których zwierzynę wypłasza się z fragmentu powierzchni i rejestruje jej przemieszczanie; jest to bliższe podejściu bezpośredniemu, bo opiera się na stwierdzeniu zwierząt w trakcie pędzenia, a nie wyłącznie na śladach.
- "liczenie lotnicze" to zliczanie zwierzyny z powietrza, czyli metoda bezpośrednia, bo bazuje na obserwacji osobników (o ile warunki na to pozwalają).
- "systematyczna obserwacja" również jest metodą bezpośrednią: obserwator rejestruje widziane osobniki lub grupy.
Wskazówka do nauki: jeśli w opisie metody pojawiają się słowa klucze typu tropy, ślady, oznaki, żerowanie, zwykle mówimy o metodach pośrednich. Jeśli dominuje zliczanie widzianych osobników (z ambony, na transekcie, z pojazdu, z powietrza), to najczęściej jest to podejście bezpośrednie.